Weganizm w praktyce- 2-letnia historia Natki

Weganizm w praktyce- 2-letnia historia Natki

W lutym obchodzę moje własne, prywatne święto. Mijają 2 lata, kiedy zaczął się mój weganizm. Dzisiaj chcę się z Wami podzielić moją historią- od czego to wszystko się zaczęło.

Weganizm- moja historia

Od dziecka czułam wyjątkową więź ze zwierzętami. Moje pierwsze podejście do diety roślinnej było 11- lat temu, czyli gdy miałam 13 lat. Przerażona artykułem odnośnie realiów rzeźni zadecydowałam, że więcej mięsa jeść nie będę. Dodatkowo ograniczyłam produkty mleczne, po których zwyczajnie źle się czułam oraz jajka, które zwyczajnie mi nie smakowały. Moim ulubionym produktem w tamtym okresie był … ser żółty. Mój wegetarianizm trwał prawie 3 lata. Poprzez brak wiedzy odnośnie racjonalnego bilansowania posiłków nabawiłam się poważnego pogorszenia wyników laboratoryjnych, w tym anemii, z której dość długo się leczyłam. Z płaczem wróciłam do diety tradycyjnej. Przełom nastąpił w lutym 2019 roku, gdzie postanowiłam wyjść ze szklanej bańki i zacząć żyć w zgodzie z własnymi przekonaniami. W ciągu jednego dnia zrezygnowałam z mięsa, a także reszty produktów odzwierzęcych.

Początki wcale nie były łatwe. Wiedziałam, ze nie mogę popełnić tych samych błędów (wiadomo, na własnych uczy się najlepiej!). Bardzo dużo czytałam- najpomocniejsza okazała się książka Iwony Kibil “Wege. Dieta roślinna w praktyce”. Planowałam posiłki w oparciu o program dietetyczny, żeby sprawdzić podaż makro- i mikroskładników. Przeszukiwałam internet w poszukiwaniu roślinnych przepisów i inspiracji. Początkowo faktycznie było to męczące i czasochłonne, ale bardzo szybko weszło mi w nawyk.

weganizm
Reakcja moich bliskich

Mam to szczęście, że otaczam się w swoim życiu samymi wspaniałymi osobami. Zarówno rodzina, jak i przyjaciele bardzo pozytywnie podeszli do zmiany mojego sposobu odżywiania. Nigdy nie negowali mojej decyzji, a nawet wręcz przeciwnie- próbowali ją zrozumieć i zgłębić roślinne gotowanie. W sytuacjach jedzenia na mieście zawsze brali mnie pod uwagę, a w gościach przygotowywali specjalną alternatywę. Dzisiaj z ręką na sercu mogę powiedzieć, że duża część z nich gotując przechodzi samych siebie. Wszystkie negatywne komentarze pochodziły od osób, z którymi nie mam bliskiego kontaktu. A jak wiadomo, takimi komentarzami nie ma się przejmować.

Wyzwania weganizmu

2 lata temu rynek produktów roślinnych wyglądał zupełnie inaczej- było dużej mniej gotowych alternatyw i półproduktów, co wiązało się z dużą ilością spędzonego czasu w kuchni. Mniejszym wyzwaniem okazał się weganizm w podróży. Do tej pory kraje, które miałam okazję zwiedzić- Francja, Irlandia, Ukraina, Włochy były bardzo przyjazne osobom na dietach roślinnych. Wyjątkiem była Albania, którą miałam okazję odwiedzić poza sezonem, co może być kluczowym, okazała totalnie nie vegan-friendly.

Czy kiedykolwiek miałam wątpliwości?

Nie, chociaż sama decyzja była bardzo pochopna. Czuję jakbym była na diecie roślinnej całe życie i nie zamierzam z niej rezygnować. Rynek produktów roślinnych powiększa się w takim tempie, że gdy przyjdzie mi ochota mi ser, to sięgnę po jego wegański odpowiednik.

Jak prezentują się moje badania?

Żałuję, że nie mam zachowanych żadnych badań od okresu gimnazjum, kiedy przez kolejne lata problemy z anemię wracały do mnie niczym bumerang. Aktualnie parametry, które odpowiadają stan odżywienia organizmu prezentują się wręcz idealnie.

Wyniki badań z listopada tego roku:

ParametrWynikZakres referencyjny
Żelazo6737-145
Ferrytyna1713-150
Witamina B12891197-924
Witamina D27,720-50
Wapń9,18,6-10,3
Magnez1,91,7-2,4
WBC4,283,8-10
HGB13,512-16
RBC4,623,7-5,1
HCT38,637-47
MCV83,580-99
MCHC3532-37
MCH29,227-35
PLT150-400259
MPV10,18-12
RDW-CV34-5641,1
LIMFOCYTY%42,118-50
LIMFOCYTY#1,80,8-4,2
MXD%3-1511,2
MXD#0,3-1,30,48
GRANULOCYTY46,745-75
Weganizm – suplementacja

Podstawą suplementacji na diecie ściśle roślinnej jest witamina B12, która występuję tylko i wyłącznie w produktach pochodzenia zwierzęcego. Włączyłam ją od pierwszych dni weganizmu, razem z przyjmowaną już wcześniej witaminą D (gdy skończyłam odzwierzęcą wersję zwyczajnie kupiłam roślinną). Aktualnie przyjmuję preparat B12 razem z małą dawką selenu i jodu oraz SmartMe, a okresowo przyjmowałam także roślinne probiotyki.

Czy weganizm to tylko sposób odżywiania się?

Dieta roślinna jest dla mnie stylem życia, który pozytywnie wpływa na moje zdrowie, a również na środowisko. Działam zgodnie ze swoim sumieniem. Chociaż wciąż krąży powiedzenie, że jedna osoba świata nie zmieni, widzę, ile osób wokół mnie zmieniło swoje nastawienie i zwyczaje żywieniowe.

Na co dzień aktywnie zmieniam los zwierząt. Na co dzień jestem wolontariuszką wrocławskiej Grupy Pomocy Zwierzętom Ratuj, gdzie bezpośrednio zajmuje się psiakami, a także aktywistką Otwartych Klatek, gdzie działam w obszarach mediów, promowania diety roślinnej w kampanii Jasna Strona Mocy i współkoordynuję wrocławski oddział. Oprócz tego bardzo chętnie angażuje się w każdego rodzaju akcję charytatywne.

Weganizm- mój cel

Uwielbiam zdziwienie na twarzy bliskich, gdy próbują roślinnych alternatyw, które (praktycznie) zawsze zaskakują smakiem. Każdy pozytywny komentarz dotyczący dań i produktów. Informacje, że ktoś postanawia włączyć więcej roślinnych alternatyw. Udostępnioną informację, pomoc w zbiórce. Postępowanie z nurtem Zero Waste. Zwyczajne zainteresowanie. Otwarty na nowości umysł.

Jeśli artykuł zmotywował Cię do zjedzenia roślinnego posiłku? Koniecznie daj nam o tym znać 🙂

Jeśli nie wiesz, jak zacząć jeść bezmięsnie, to przeczytaj ten artykuł, albo weź udział w naszym darmowym szkoleniu.

O tym, jak zapobiec niedoborom w diecie roślinnej przeczytasz tutaj